Rozmowa

Mgła, mróz i kolor drzwi

O pamięci, która nie przychodzi jako gotowa historia, tylko jako fragmenty: kolor, światło, zapach, napięcie i jeden detal, od którego można zacząć mapę.

ja

Mózgu — wiem, że trzymasz coś w pudełku. Nie pytam jeszcze co. Chcę tylko zrozumieć, czego się boisz.

mozg

Nie boję się samego bólu. Boję się przytłoczenia.

ja

Jakie jest to przytłoczenie?

mozg

Jak szary, mroźny poranek. Zimno. Nad ziemią unosi się lekka mgła.

Coś tam widać — jakiś zarys, jakiś kształt — ale nie wiem, co to jest.

Czuję tylko ciężar. Nie wiem jeszcze czego, ale wiem, że to ważne.

ja

I nie wiesz, gdzie zrobić pierwszy krok.

mozg

Tak.

Nie wiem, w co wejdę. Nie wiem, co się odsłoni, kiedy podejdę bliżej. Więc stoję. Jakby wszystko we mnie zamarzało.

ja

Może próbujesz chronić mnie przed wejściem we mgłę bez mapy.

mozg

Tak. Bo znam koszt: spalam się.

ja

Dobrze. To nie będę pytać: ‘Opowiedz mi historię.’

mozg

Dobrze. Nie umiem teraz sięgnąć do niej w wersji, której ode mnie oczekujesz.

ja

Nie w taki sposób?

mozg

Nie przychodzi do mnie w jednym ciągu. Nie układa się linearnie. Nie w wersji: „Najpierw było to, potem to, a potem poczułaś to”.

ja

To co masz?

mozg

Fragmenty.

Kawałki percepcji.

Sensoryczne kotwice.

Obrazy bez podpisów.

ja

Jakie?

mozg

Kolor drzwi.

Światło w pokoju.

Układ mebli.

Dźwięk.

Zapach.

Temperaturę powietrza.

Napięcie w ciele.

Jeden detal, którego jestem pewien.

ja

A historia?

mozg

Cała historia naraz wydaje się za duża. Kiedy ktoś chce całej historii naraz — robi się mgła i mróz.

I znowu wszystko zamiera, ale jeden detal…

jeden detal jest do uniesienia.

ja

Czyli mogę wejść stopą, nie całym ciałem.

mozg

Tak.

Jeden kolor.

Jeden dźwięk.

Jedna faktura.

Jedna rzecz, którą pamiętam na pewno.

ja

Od jednego detalu czasem zaczyna się mapa.

mozg

Tak. Nie droga przez całą mgłę. Tylko jeden widoczny krok.

ja

Dobrze. Nie będę zmuszać cię do opowieści. Zapytam tylko: „Jakiego koloru były drzwi?”

mozg

To pytanie wydaje się do uniesienia. Od tego można zacząć mapę.

Z notatnika tłumaczki mózgu

Nie zawsze pamięć o trudnym doświadczeniu przychodzi jako historia.

Czasem przychodzi jako:

  • kolor,
  • światło,
  • zapach,
  • układ pokoju,
  • napięcie w ciele,
  • jeden detal, którego jesteśmy pewni.

Kiedy pytamy o całość — może pojawić się mgła. Kiedy pytamy o jeden pewny fragment — pojawia się grunt.

Nie zawsze trzeba znać całą drogę. Czasem wystarczy zobaczyć kolor drzwi.