Jak komunikuję?
Mój sposób komunikacji opiera się na analizie, strukturze, opóźnionej reakcji.
Dla mnie to znaczy: jestem obecna, słucham, myślę, chcę odpowiedzieć uczciwie i precyzyjnie.
Jak to jest odbierane?
- „Zimna”, bo nie reaguję natychmiast emocjonalnie
- „Zdystansowana”, bo zanim odpowiem, muszę przetworzyć
- „Sztywna”, bo mówię o emocjach jak o danych
- „Nieobecna emocjonalnie”, bo nie wysyłam tych sygnałów, które dla innych są „obecnością”
Ale ja jestem obecna. Tylko w inny sposób.
I właśnie dlatego powstał ten logbook, żeby pokazać, jak rozmowy, które dla mnie mają sens… w cudzym odbiorze brzmią jak pomyłka.
Logbook: Rozmowy, które nie rezonują
NT
Porozmawiajmy o naszej relacji.
Ja
Rozumiem, że chcesz o danych. Oto dane.
NT
Mam poczucie, że oceniasz.
Ja
Nie oceniam. Analizuję. Ocena wymaga wartościowania. Ja robię analizę funkcjonalną.
NT
Nie chodzi o logikę, tylko o emocje.
Ja
Czy emocje nie podlegają logice działania systemu nerwowego? Bo jeśli nie, to chyba nie mamy wspólnego kanału.
NT
Nie komplikuj.
Ja
Nie komplikuję. To po prostu ma więcej niż dwie warstwy.
NT
To było tylko pytanie.
Ja
Nie istnieje tylko pytanie. Pytanie zawiera założenia, ramy odniesienia i oczekiwaną reakcję.
NT
Dlaczego tak analizujesz?
Ja
Bo analiza to moja forma kontaktu. Czułość przez logikę.
NT
Zaufaj mi po prostu.
Ja
Ale ja nie mam danych, które by to uzasadniały.
NT
Wystarczy, że poczujesz, co jest właściwe.
Ja
Dla mnie właściwe = spójne. Muszę to sprawdzić, nie poczuć.
NT
To chyba nie miało aż takiego znaczenia?
Ja
Ale było niespójne. Więc się zacięłam. I teraz nie umiem iść dalej.
NT
Znowu analizujesz!
Ja
Tak. Bo tak próbuję ogarnąć rzeczywistość.
NT
Ja to czuję całym sobą.
Ja
Ja to przetwarzam z opóźnieniem i w częściach.
Logbook: Terapeuta vs. Ja
Terapeuta
Zobaczmy, co czujesz, gdy to mówisz.
Ja
Czuję, że Pani mnie obserwuje i szuka reakcji, a ja się spinam, bo nie wiem, czego się ode mnie oczekuje.
Terapeuta
To brzmi tak, jakbyś się w tym pogubiła.
Ja
Nie. Ja się nie pogubiłam. Ja nie dostałam mapy.
Terapeuta
To nie jest test, tylko rozmowa.
Ja
Ale ja nie umiem wyłączyć funkcji testowania bezpieczeństwa poznawczego.
Terapeuta
Wydaje mi się, że boisz się mojej reakcji.
Ja
Wydaje się Pani... czyli to nie jest pytanie. Czy mam coś z tym zrobić? Czy to jest ocena, przypuszczenie, test, czy podpowiedź?
Terapeuta
Mam wrażenie, że jesteś teraz przytłoczona.
Ja
Ale czy to Pani wrażenie ma teraz pierwszeństwo nad moim stanem? I skąd mam wiedzieć, czy to domysł, czy fakt?
Logbook: Rodzina i znajomi
Rodzic
Dlaczego Ty nie potrafisz po prostu się dostosować?
Ja
Bo nie wiem, do czego. Nie ma jasnego wzoru.
Koleżanka
To był tylko żart.
Ja
Nie rozpoznałam go. Miał strukturę groźby.
Nauczyciel
Dlaczego się nie uśmiechasz?
Ja
Bo nikt nie podał mi reguły, że teraz wypada.
Rodzic
Przesadzasz. Nikt nie powiedział nic złego.
Ja
Nie chodzi o słowa. Chodzi o to, co oznaczały.
Kolega
Nie bawisz się, to znaczy, że nas nie lubisz.
Ja
Nie lubienie ≠ brak zdolności do zabawy w Twoim formacie.
Mąż
Nie mogę się z Tobą pokłócić jak człowiek.
Ja
Bo najpierw muszę zrozumieć, o co chodzi. A potem się może pokłócę, jeśli uznam, że warto.
Podsumowanie: Double Empathy Problem
To nie jest kwestia braku empatii. To różnica w sposobach przetwarzania i komunikacji.
- Dla mnie: analiza = forma kontaktu
- Dla innych: natychmiastowa reakcja emocjonalna = obecność
- Ja potrzebuję czasu na przetworzenie
- Oni oczekują sygnałów, których nie wysyłam
- Ja widzę niespójności jako blokadę do dalszej rozmowy
- Oni widzą to jako “zbyt dużo analizowania”
Kluczowa różnica
Dla mnie: obecność = słuchanie + analiza + szczera odpowiedź
Dla innych: obecność = natychmiastowa reakcja emocjonalna + sygnały niewerbalne
To nie jest brak empatii. To inna forma empatii, która wymaga czasu, struktury i jasności.