Refleksja

Autystyczne rodzicielstwo: zarządzanie obciążeniem sensorycznym

Refleksja o świadomości przeciążenia, braku zasobów i różnicy między tradycyjną interpretacją a biologią układu nerwowego w autystycznym rodzicielstwie.

Wiedza nie daje ulgi. Po prostu wiesz dokładniej, kiedy zaczyna się przeciążenie.

#autystycznerodzicielstwo ? #intuicjaregulacji : #intuicjaemocji

Krzyk.Każdy rodzic ma swój moment “zaczyna się”

Ja mam fragment z Apollo 13 tę misję, w której nikt nie krzyczał, choć właśnie kończył im się tlen (pełna kontrola, wiadomo procedura znana: tlen kończy się codziennie).

Techniczny mózg, techniczna ucieczka myśli. Zamiast krzyku słyszę: “Houston, we’ve had a problem” Rodzic z dwójką dzieci i układem nerwowym, który od dawna działa w trybie ciszy awaryjnej (alarmy dawno wyłączone - ekonomia energii, nie bohaterstwo).

Pokolenie świadomości bez zasobów

Jestem pokoleniem “świadomości” bez zasobów. Autystyczny rodzic, który wie:

  • czego moi rodzice nie wiedzieli
  • że meltdown to nie bunt
  • że shutdown to nie obraza
  • że to biologia, napięcie, neurochemia, serotonina, dopamina i za dużo dźwięku,
  • że na tradycyjne metody wychowawcze miejsce jest na strychu (zaraz obok pudeł z “dobrymi radami”).

Masz świadomość i właśnie dlatego

  • nie masz siły
  • każda myśl kosztuje
  • patrzysz, jak ten sam świat przeczołguje twoje dzieci
  • widzisz to w wersji HD (nie polecam upgrade’u).

To ten sam świat, te same dobre rady, te same podręczniki pisane w języku, którego nie znoszę. To, co inne to Ty. Masz świadomość, która brzmi jak obietnica dla twoich dzieci, a dla ciebie jak wyrok - nie masz już siły.

Świat mówi: pracuj nad sobą, oddychaj, bądź elastyczna, a ja mam elastyczny tylko próg bólu.Pomoc dostaję w języku normatywnym, w tłumaczeniu, które znowu mnie męczy. Z bliżej nieznanych powodów nie ma warsztatów i wsparcia dla rodziców autystycznych. “Przetrwałam do dorosłości” (wiadomo) znaczy: adaptacja zakończona sukcesem. Teraz więc, zgodnie z logiką świata, pomoże nam neurotypowa interpretacja dynamiki rodziny. W razie niepowodzenia należy przypomnieć mi lekcję z tresury (zwanej normą). Dla mnie to kolejny drenaż energii (ale spokojnie, przynajmniej wiem, jak się to nazywa).

Próba wyjaśnienia swojego świata

Więc próbuję wytłumaczyć swój świat:

  • że to nie emocje, tylko energia układu nerwowego,
  • że to nie opór, tylko fizjologia,
  • że to nie kontrola, tylko system, który próbuje nie zatonąć. I wtedy świat patrzy, jakbym mówiła o fizyce kwantowej, nie o życiu.

“Dobre rodzicielstwo w autystycznym wydaniu to nie perfekcja emocjonalna, ale uczciwe zarządzanie energią.” (Parenting When You’re Autistic - Pooky Knightsmith)

Rodzicielstwo w autystycznym wydaniu

Rodzicielstwo w autystycznym wydaniu nie jest o granicach. To zarządzanie obciążeniem sensorycznym dwóch (lub więcej) układów nerwowych w jednym domu. Dla dociekliwych: to właśnie rodzicielstwo w autystycznym wydaniu. Komunikat. Odbiór. Analiza. Chłodny spokój (dla świata) - dla mnie spokój regulacyjny.

Houston, we’ve had a problem

  • Houston, we’ve had a problem. (Houston, mieliśmy problem.)
  • Roger, we copy… stand by - we’re looking at it. (Przyjąłem, słyszymy was… czekajcie - sprawdzamy)