Rozmowa

ABA? Usiądź, wyjaśnię. Także po polsku.

Rozmowa o ABA (Stosowanej Analizie Zachowania): o historii tej metody, różnicach między jej dawnymi i współczesnymi formami, sytuacji w Polsce oraz o tym, o co warto pytać terapeutów.

ja

Mózgu, co to właściwie jest to całe ABA? Dużo ludzi się kłóci, niektórzy mówią, że to pomocne, inni – że to tresura…

mozg

No to słuchaj, zróbmy szybki update. ABA – czyli Applied Behavior Analysis, po polsku Stosowana Analiza Zachowania. To podejście naukowe, które mówi: „Zachowania mają swoją funkcję, a jeśli zrozumiemy, dlaczego coś się dzieje, możemy uczyć lepszych strategii.”

ja

Czyli nie chodzi o to, żeby karać albo zmuszać?

mozg

W teorii – nie. Chodzi o to, żeby wspierać to, co działa.

mozg

Na przykład: dziecko nie mówi? ABA może pomóc mu nauczyć się komunikacji – werbalnej, obrazkowej, gestowej, jakiejkolwiek. Ale... no właśnie: wszystko zależy od tego, JAK to jest robione.

Historia ABA: od tresury do wspierania

ja

No właśnie! Bo słyszałam, że kiedyś ABA to była jakaś masakra…

mozg

Oj tak. W latach 60.–80. popularna była taka wersja ABA, w której celem było „naprawienie” dziecka, żeby wyglądało „normalnie”.

ja

Czyli... czysta tresura?

mozg

W dużej mierze tak. I wiele osób, które to przeszły, do dziś mówi o traumie. Ale na szczęście – to się zmienia.

mozg

W tej wersji ABA bywało tak:

  • kołysanie się, machanie rękami czy inne formy samoregulacji – zakazane,
  • brak kontaktu wzrokowego – karany,
  • złość – ignorowana.

Liczyło się tylko: „rób to, co ci mówią”.

Nowoczesna ABA: inne podejście

ja

No dobra, to jaka jest ta 'nowoczesna ABA'?

mozg

Dziś częściej ABA idzie w stronę:

  • wsparcia komunikacji, nie tłumienia,
  • nauki przez relację, nie przez przymus,
  • uwzględniania sensoryki i emocji,
  • szacunku dla sprzeciwu – bo „nie chcę” to ważna umiejętność.

ja

I serio tak uczą teraz?

mozg

W dobrych ośrodkach – tak. Są też organizacje, które pilnują standardów, jak BACB (Behavior Analyst Certification Board) czy CASP (Council of Autism Service Providers).

mozg

Ale uwaga – nie każda ABA wygląda tak samo, i to jest największy problem.

Badanie Kupferstein (2018): PTSD i ABA?

ja

A ten cały artykuł, co mówi, że ABA powoduje PTSD?

mozg

Kupferstein (2018) – znam. To badanie wywołało burzę, bo mówi, że osoby autystyczne po ABA mają objawy PTSD.

ja

Czyli to dowód na to, że ABA = trauma?

mozg

Ale... badanie miało swoje braki: opierało się na ankiecie online, bez diagnozy PTSD, bez grupy kontrolnej. Nie można na tej podstawie powiedzieć, że ABA = trauma.

mozg

Ale – i tu ważne „ale” – jeśli terapia jest prowadzona sztywno, bez zgody i bez uwzględnienia emocji, będzie bardzo obciążająca.

ja

Czyli liczy się sposób, nie sama metoda?

mozg

Dokładnie. ABA to narzędzie. 🔧 Można nim wspierać rozwój, ale można też przytłaczać i tłumić, jeśli używa się go bez refleksji.

Rodzice i wybór terapii

ja

I co z tymi rodzicami, którzy korzystają z ABA?

mozg

Nie oceniajmy ich pochopnie. Wielu z nich chce po prostu pomóc swojemu dziecku – tylko czasem nikt im nie powiedział, że są różne wersje ABA – i że mają prawo pytać, sprawdzać, zgłaszać niepokój.

ja

No dobra. A gdybym chciała się upewnić, że ABA, na którą trafię, jest OK?

mozg

To zadaj lepsze pytania niż tylko: „czy to ABA?”

Zadaj:

  • czy moje dziecko może powiedzieć „nie”,
  • czy ktoś bierze pod uwagę jego sensorykę i emocje,
  • czy ktoś uczy je samoświadomości, a nie tylko „ładnego zachowania”.

Alternatywne podejścia: PBS, ACT, trauma-informed

ja

A PBS, ACT, trauma-informed? To lepsze?

mozg

One też korzystają z analizy zachowania, ale stawiają na relację, wartości i dobrostan, nie tylko efekty.

Zresztą nawet sami analitycy coraz częściej to podkreślają – np. McGill i Robinson (2020) napisali ważny artykuł o tym, że trzeba odejść od zarządzania zachowaniem, a zacząć wspierać człowieka.

ABA w Polsce: wolna amerykanka?

ja

No dobra, to wszystko brzmi jak opis z USA… A jak sytuacja wygląda w Polsce?

mozg

(z westchnieniem) Aaa, Polska... No właśnie. W Polsce ABA też istnieje, ale to zupełnie inna bajka.

mozg

Nie mamy tu takiego systemu jak w Stanach – żadnego krajowego nadzoru, żadnego obowiązkowego kodeksu etycznego.

mozg

Są terapeuci, którzy mają międzynarodowy certyfikat BCBA, ale jest ich po prostu garstka.

ja

Czyli wszystko zależy od tego, na kogo się trafi?

mozg

Dokładnie. Możesz trafić na świetną osobę, która naprawdę wspiera dziecko zgodnie z najnowszą wiedzą.

mozg

Ale możesz też trafić na kogoś, kto tylko udaje ABA – a tak naprawdę naciska na grzeczność, ciszę, brak stymów i 'patrz mi w oczy'. 😐

ja

A są jakieś organizacje, które to ogarniają?

mozg

Tak, choć to nadal bardziej dobre praktyki niż twarde regulacje:

  • PSTB – Polskie Stowarzyszenie Terapii Behawioralnej. Mają swój certyfikat PLTB (Polska Licencja Terapeuty Behawioralnego), organizują konferencje i prowadzą rejestr terapeutów.
  • Instytut Analizy Zachowania – współpracuje z zagranicą, organizuje superwizje, a do tego prowadzi swój własny system certyfikacji: Certyfikowany Analityk Zachowania (CAZ).
  • Fundacja SCOLAR – działa w Warszawie, prowadzi dużo szkoleń i promuje etyczne podejście.

ja

Ale nie ma ogólnopolskiego systemu jak BACB?

mozg

Nie. W Polsce ABA to trochę wolna amerykanka. 🤷‍♀️ Dlatego tak ważne jest, żeby wiedzieć, o co pytać i nie brać wszystkiego na wiarę tylko dlatego, że w nazwie jest 'analiza zachowania'.

Zakończenie: ABA jako narzędzie

ja

Czyli ABA to nie dramat, ale trzeba wiedzieć, z kim się pracuje?

mozg

Dokładnie. ABA to nie religia ani wróg – to narzędzie.

mozg

A narzędziem można zbudować rampę – albo klatkę. Wybór zależy od tego, kto go trzyma.

ja

Dzięki, Mózgu. Jak zawsze jesteś mądrzejszy niż cały feed na Facebooku.

mozg

A jeszcze nie widziałaś mnie po kawie.